„GDY POWIESZ: TAK”

Gdy powiesz: „Nie” – ominie Cię widok potarganego i zwleczonego faceta na twojej kanapie, ominie Cię jej wieczne narzekanie i zajęta w strategicznych chwilach łazienka. Przemyśl to! Jeszcze możesz rzucić welonem, krawatem… czym tam chcesz i gnać przed siebie ile sił. Ku wolności, ku pustce.

Ale, gdy powiesz: „Tak” – otworzy się przed Tobą nowa przestrzeń. Ogromna i pełna przygód. Przecież tam jest fajnie, miło, ciepło… Ona będzie przy Tobie zawsze, gdy się obudzisz. Wstanie, kawy naparzy, jajecznicę na pomidorach zrobi. Mało? Przytuli się. Mało? Dziewczyno – on będzie zawsze zalegał w łóżku w czasie, gdy Ty w kuchni będziesz kroić chleb. Czy właśnie to – nie nazywa się szczęściem? Podarujcie sobie tę chwilę nieuwagi i pobierajcie się. A nawet jak się rozwód zdarzy, bo wiadomo, że człowiek się może zagapić, to z rozwodu mogą być dwa śluby. Czyli zysk.

Hrabi zajmuje stanowisko. Ślub – tak.