
STRASZNY BALON
Przyglądając się twórczości Hollywood doszliśmy do wniosku, że pomimo zaawansowanej techniki komputerowej, filmowcom coraz trudniej jest wystraszyć widza. Dlatego my dziś chcemy was wystraszyć niskobudżetowo. Wystraszymy was dokładnie za 50 groszy (wyjmuje nie nadmuchany balon). Na razie to nic strasznego, ot taki żałosny fiflak. Ale sytuacja się zmienia gdy wewnętrzną powierzchnię balonu zaczniemy wypełniać powietrzem. (zaczyna dmuchać balon) Z każdym oddechem zaczyna się rodzić napięcie. Dlaczego? (wdech) Przecież to tylko kolorowy, miły balonik, nasze miłe wspomnienie z dzieciństwa. (wdech) Ja pójdę do was, żebście mogli przyjrzeć się z bliska. (podchodzi do ludzi) Hm, mam wrażenie, że balon w końcu nie wytrzyma i pęknie. (wdech) Może teraz? (kolejny wdech) Jeszcze nie. Niby nic strasznego, bo pękający balon człowieka przecież nie zabije. No, najwyżej trzaśnie w oko i rogówka do wymiany, ale to się zdarza tylko raz na milion. (wdech) Kto wie? Może to właśnie dziś? Kurczę, ale napęczniały! (pociera go, balon trzeszczy) Może ktoś chce sprawdzić? (wdech balon pęka, za kulisami krzyk, wychodzi Bajer z przyklejonym kawałkiem balonu na twarzy i krzyczy: "Baw się gdzie indziej tym balonem! Raz na milion...")
KONIEC
Autor - Dariusz Kamys

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk