
GURU
(wchodzi, podnosi rękę do góry i badawczo okręca w różne strony)
Guru - Sprawdzam, czy jest wiatr... (kręci dłonią) E! A wy nie oddychacie? Nie chciałbym was martwić, ale wy chyba nie żyjecie... (jeśli jakakolwiek reakcja) Dziwi mnie, że tak lekko to traktujecie. Chociaż trochę mi to nie pasuje, że się ruszacie. (sprawdza znowu wiatr) No, ale wiatru nie ma. No kurczę tak! Chyba że... Mam! O jednym nie pomyślałem: że nie oddychacie równo! Tzn. że jak jedno wydycha powietrze, to drugie je wciąga. Matko, to jest obrzydliwe. Nie myśleliście o tym, żeby równo oddychać? Wtedy każdy będzie miał swoje powietrze. Spróbujcie razem: wdech... wydech... wdech... Wy sobie oddychajcie, a ja porozmawiam z wami.
Jestem waszym guru.
(wchodzą asystenci z portretami guru, w kwiatach i z palącymi się kadzidełkami, stają za nim)
Powiedziałem wam jak oddychać, a teraz powiem jak żyć. Po pierwsze żeby żyć nie przestawajcie oddychać. A teraz... (ktoś z widowni, jeżeli powie, że tak) Proszę jak to nie zależy od wyglądu! (jeżeli powie, że nie) I wcale się nie dziwię. Widzę, że masz dobry kontakt z rzeczywistością. A teraz... skup się. Twoja lewa noga staje się piękna, twoja prawa noga staje się piękna, twój odwłok staje się piękny i cała reszta też. Już! Nooo, wielka poprawa! Wstań i pokaż się wszystkim! (widz) No! A wyobraźcie sobie jak wyglądał zanim tutaj przyszedł!
Kochani szczęście to miłość. Ale, żeby kochać najpierw musimy przebaczyć. Teraz dokonamy takiego zbiorowego przebaczenia. Wstańcie teraz wszyscy! Dobierzcie się w pary, połóżcie dłonie na ramionach partnera, spójrzcie mu głęboko w oczy i wyobraźcie sobie, że to wasz największy wróg! Uważajcie, żeby wam ręce nie omsknęły się na szyje. I powiedzcie z przekonaniem:
Asystenci i widzowie -Wybaczam ci! (robią co im każe Guru)
- Bardzo dobrze! Od razu możemy pokonać następny etap, zostajemy w naszych pozycjach i mówimy: "Kocham cię"
Asystenci i widzowie - Kocham cię! (robią co im każe Guru)
Bardzo dobrze! Jesteście zdolni. Jestem z was zadowolony.
I kolejny etap. Bardzo trudny, ale poradzicie sobie. Poczujcie się teraz bogaci. Bardzo bogaci. (do ludzi z portretami) - Idźcie po worki! (wychodzą, a on do kogoś z widowni) Ty! tak ty, wyjmij swoje pieniąądze i wyrzuć je tak bez żalu cenę. Spróbujcie wszyscy. Nie musi się udać od razu, możecie pożyczyć od kogoś i spróbować znów.
Hm... naprawdę zbyt lekko to traktujecie. Uśmiechacie się, klaszczecie - brak skupienia. Dajcie mi wasze pieniąądze, to powiem wam jak żyć! Nie?! Nie?! W takim razie to wy mi powiedzcie jak ja mam żyć skoro nie mam waszych pieniędzy?!
KONIEC
Autor - Władysław Sikora, Dariusz Kamys

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk