Hologramowy Ryszard

 

HOLOGRAMOWY RYSZARD

 

Kobitka siedzi w szlafroczku na kanapie z pilotem, zasłuchana, wstaje z kawą, łazi, nastrój kozłowaty...

RYSZARD - "Kotuś, kotusiu mój, maleńka moja, jaka ty dzisiaj ładnie ubrana, śliczności ty moje, słodzieńka moja kobieta, najlepsza na świecie..."

HELENA - włącza sobie replay

IGOR - Cześć. (przychodzi z pracy, rzuca torbą, zdejmuje garnitur bardzo zamaszyście)

HELENA - Cześć.

IGOR - Znowu puszczasz tego palanta?

HELENA - To nie jest palant. To Ryszard.

IGOR - Zrozum, że on zostawił cię, dawno dawno temu!!!

HELENA - (podchodzi do hologramu i wpatruje nostalgicznie) Gdzieś ty teraz?...

IGOR - Heleno.

HELENA - Jak mówisz do mnie Heleno, to mi się Ryszard przypomina. O, zobacz. (puszcza mu fragment: "Heleno") Sam słyszałeś.

IGOR - Rzeczywiście. Już wiecej nie powiem tak jak on.

HELENA - (z rozczuleniem) Igor.

IGOR - Heleno (tak samo).

RYSZARD - "Kotuś, Kotusiu mój, maleńka moja, jaka ty dzisiaj ładnie ubrana, śliczności ty moje..."

IGOR - (przedrzeźnia) Kotuś-srotuś! Kobieto, ten facet był dla ciebie potworem, nie dawał ci pieniędzy!

HELENA - Ale przynajmniej je miał. (szarpią się)

RYSZARD - (zlepek różnych słów i sytuacji)

HELENA - Przestań się szarpać! Zobacz jak on do mnie mówił. Posłuchaj tego fragmentu.

RYSZARD - "Helenko, podaj mi gazetę proszę, bo akurat nie mogę wstać, utkłem na kanapie, ja pierdo..."

HELENA - Nie, to nie to. Inny... (puszcza)

RYSZARD - "Rybko ty moja, ja bym ci nieba przychylił, róż kupił i cię nimi obsypał. Brygido ty moja...."

HELENA - Nie jestem Brygidą...

RYSZARD - "Helena, Brygida, co za różnica. Obieście piękne".

IGOR - Ślepa jesteś? Przecież on cię oszukiwał. Miał inną. To ja jestem ten kochający, dobry, pomocny.

HELENA - Ale on miał to coś.

RYSZARD - "A co to za guziczek...?" (nikt nie zwraca uwagi na niego)

IGOR - Co miał?

HELENA - No wiesz, że takie tam wiesz... (facet facet)

RYSZARD - "To też..." (pokazuje na wysokości biustu)

IGOR - Co?!

HELENA - Coś.

RYSZARD - (jakby zobaczył coś wybitnego) "Uuuuu!!!"

IGOR - Ale co to jest coś?

HELENA - Ależ ty się do szczegółów potrafisz przyczepić!

RYSZARD - (Ściąga spodnie i ględzi) "Nie nagrywaj mnie teraz, proszę... nie wygłupiaj się. Wyłącz to."

IGOR - (wyłącza) Heleno, musisz przestać żyć wspomnieniami!

HELENA - Tak? A co TO robi w naszym domu? (pokazuje widownię)

IGOR - To publiczność ... na moim recitalu. To była najlepsza widownia w mojej karierze.

HELENA - A Ryszard był najlepszy w mojej. (włącza)

RYSZARD - "Obiecaj kochana Heleno, że nigdy nie znajdziesz sobie innego. Obiecaj! A jeśli tak, to niech będzie podobny do wyschniętego na słońcu ogórka małosolnego, obiecaj..."

HELENA - Obiecuję.

IGOR - (zrezygnowany, w kierunku widowni) Przełącz ich tam gdzie bijąą brawo.

 

KONIEC

 

Autor - Joanna Kołaczkowska, Dariusz Kamys, Wł.Sikora

 

 

 

 

 

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk