
KLONY
(wchodzi Aśka, delikatnie starczym kroczkiem, ale bez stroju starczego)
Aśka - Chłopaki chodĽcie! Pogadamy se o chorobach.
Chłopaki - (wychodzą, ale normalni i młodzi, trzymają bukiet kwiatów)
Aśka - Jak to? Dlaczego wy się nie zestarzeliście?
Oni - My nie jesteśmy tacy głupi. My się sklonowaliśmy.
Kamol - Ja jestem Kamol TS300 ES.
Lopez - A ja Łukasz 2000 SUPRA.
Bajer - Mnie było stać tylko na dolną półkę.
Aśka - Widać.
Kamol - A mój klon już nie jest tak przystojny jak kiedyś.
Aśka - (pociesza) Eeee nieeee.
Kamol - Ale nerki, wątroba zdrowe. Aż się boję, że mi rentę zabiorą.
Aśka - Akurat teraz kiedy mi też wątroba zaczęła nawalać?! Tak się cieszyłam.
Lopez - Dlatego zamówiliśmy ci na urodziny super klona.
Bajer - Najdroższy.
Kamol - Jest ponoć śmieszna tak jak ty.
Bajer - Tak jak ty grałaś.
Kamol - Wiskomika ta sama.
Bajer - Cycki większe.
Aśka - Nie. A po co mi cycki większe???
Bajer - Zawsze można coś poprawić Aśka. Nie broń się przed tym.
Aśka - Co?! Mam za małe? Zwariowaliście? (płacze) Chamy.
Lopez - Klon czeka za drzwiami.
Aśka - Dobra. Kto płaci? (Cisza)
Bajer - Ale wiesz, wygląda super, nadal 70 kilo, super.
Aśka - (przedrzeĽnia) Zawsze można coś poprawić Aśka, nie broń się przed tym. Super, dzięki. To już nie mogliście zamówić żeby miał 50 kilo??? Dobra, wezmę ją, co się stanie z moim ciałem?
Bajer - Mielonka.
Aśśśka - Co???!
Lopez - Żaaaart. Rozpyli się w powietrzu. Takie urządzenie od razu przerabia na Brise.
Kamol - Nie wiem, ale mam wrażenie, że twój klon jest znacznie bardziej uprzejmy niż ty.
Aśka - Byłam nieuprzejma?
Oni - (...)
Aśka - Jestem nieuprzejma?
Kamol - Nie zmuszaj nas żebyś wpadła w szał.
Lopez - IdĽ już po klona. Jest w torcie.
Aśka - Idę. (idzie, zatrzymuje się) Żegnajcie, byliście dobrymi kolegami, może nie zawsze, ale innych kolegów nie miałam, co będę narzekać, było mi z wami jak w rodzinie, czasem patologia, czasem gnuśność ale jak w rodzinie. Papa.
(Aśka wychodzi za kulisy, zza kulis psikanie odświeżacza, zmienia się na młodszą)
Aśka - Ale śmierdzi lawendą!
Kamol - No całkiem udany remake! Odwróć się...(odwraca się) duplikat jak się patrzy.
Lopez - Poruszaj lewą ręką... no, znów ci się w łokciu zgina!
Aśka - (sprawdza) Faktycznie. Marzyłam o tym odkąd gramy skecz o Kobiecie Pożerającej Zielone WŁOCHATE Kulki.
Bajer - To może teraz zagramy...
Aśka - Chłopaki... (robi wała) O!
Kamol - Nic się nie zmieniła...
KONIEC
Autor - Joanna Kolaczkowska, Wł.Sikora

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk