Przygoda na Montmartre

 

PRZYGODA NA MONTMARTRE

 

Ona:

Spotkałam go raz na Montmartre,

Taki samotny, miły pan

Teczka, parasol i melonik

Na gwiazdy patrzył zamyślony

On:

Świeciły gwiazdy, mówi pani?

Ja świata nie widziałem za nią

Tylko mąciła nastrój jakaś

Kotłowanina obok w krzakach.

Ona:

Odgłosów ssania i siorbania

Savoir-vivre przecież zabrania

Jęki i szloch to też dysonans

I czułam, jak uczucie kona

Razem:

Potworne wycie nieszczęśnika

Z którego cała krew wysika

Też romantycznie nie nastraja

Poczułem, więc, że muszę działać

Ona:

Porzucił teczkę i melonik

Pustą ulicą w noc pogonił

Zostałam sama obok krzaków

Hej, jesteś tam jeszcze chłopaku?

 

KONIEC

 

Słowa: Krzysztof Kołaczkowski
Muzyka: Łukasz Pietsch

 

 

 

 

 

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk