
PIOSENKA PŁACZLIWA
(zaleca się czytanie ze zrozumieniem)
Poszedłem z psem na spacer do parku
By bawić się z nim w "Tfu, tfu podaj kijka"
Coś dźgnęło mnie w serca zakamarku
To jesień, to jesień, to jesień, zimna i śliska niczym żmijka
Co roku wpełza w moje życie
Nie czeka nigdy na moje: "Proszę!"
Dlaczego tu leje, a nie w Madrycie?
Przez nią muszę wkładać gumowe gacie, przepraszam - kalosze
Oooooo, ty jesienio, ty niedobra tyyy
Mogłabyś raz odejść i nie wrócić
Oooooo, tyś jest tak potrzebna jak gdzieś brokaty
Tak bardzo bym chciał cię skrócić i wyrzucić
Parlando: Muszę ci cos powiedzieć - nie kocham cię i nigdy nie kochałem. Nie chcę z tobą mieć nic wspólnego... Z twojej żółtej, pomarszczonej twarzy kapią łzy deszczu, tworzą kałuże u mych stóp. Nie wzrusza mnie to. I wiesz powiem ci coś jeszcze, uwaga, to zaboli - kocham wiosnę! Wiosnę! Słyszysz? Wioooooosnęęęęę!
Oooooo, ty jesienio, ty niedobra tyyy
Mogłabyś raz odejść i nie wrócić
Oooooo, tyś jest tak potrzebna jak gdzieś brokaty
Tak bardzo bym chciał cię skrócić i wyrzucić
All I need is rythm devine...
KONIEC
słowa: D.Kamys
muzyka: Ł.Pietsch

stronę opracowali: Aśka Kołaczkowska i Michał Włodarczyk